Dobra winna przyjemność: Pitbull. Ostatni Pies

Niestety, „guilty pleasure” ma na Wikipedii jedynie tłumaczenie na serbskochorwacki, więc wybaczcie nieporadność tłumaczeniową w tytule. Trzecia filmowa odsłona przygód „Despero” nie ma wszystkiego tego, czego nienawidzimy w filmach Vegi i chyba dlatego ląduje w kategorii dobry. Ja potraktowałem seans w kategorii sadomasochistycznego żartu primaaprilisowego. I nawet nie płakałem…

Czytaj dalej

DOBRY film z fantastyczną ścieżką dźwiękową: Ja, Tonya

W ostatnim czasie mamy dużo filmów przedstawiających w ciekawy sposób historie osób intrygujących, ekscentrycznych i z nieźle popapraną biografią. Król polki to i tak stonowana historia naszego rodaka, który zbudował imperium jarmarcznych tańców i wycieczek do Polski a przy okazji (przypadkiem?) stworzył piramidę finansową. Disaster Artist jest o kolejnym Polaku, który zrobił film tak ZŁY, że na tym blogu znajduje się nie jedna, lecz dwie recenzje. Niedługo zrecenzujemy też Głupi i pusty gest, który pokazuje absurdalnie tragikomiczne losy redakcji „National Lampoon”. Ja, Tonya (pełny polski tytuł: Jestem Najlepsza. Ja, Tonya) — film ze zdecydowanie największym budżetem spośród wymienionych — doskonale wpisuje się w ten trend tragikomicznego „life fiction” dotyczący biografii tak niesamowitych i absurdalnych, że czasem trudno uwierzyć, że są w dużej mierze oparte na faktach. Tym razem oglądamy opowieść o Tonyi Harding — łyżwiarce figurowej, pierwszej Amerykance której udał się potrójny axel, która dorastała w okropnych warunkach, której kariera rozwijała się pomimo przeciwności, a zakończyła się w sposób niezwykle przykry. 

A grająca matkę tytułowej bohaterki Allison Janney zdobyła za tę rolę Oskara. 

Czytaj dalej

DOBRY film: Czas Mroku

Niewiele brakowało, a Gary Oldman odrzuciłby propozycję zagrania Winstona Chruchilla. Tymczasem to dzięki głównej roli w „Czasie Mroku” jest nominowany do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowanego. Na tej samej ceremonii będzie była żona Oldmana, nominowana za występ w „Nić widmo”, gdzie asystowała Danielowi Day-Lewisowi, również walczącego o nagrodę dla najlepszego aktora. Ambaras oscarowy jest prawie tak duży, jak w Wielkiej Brytanii wiosną 1940 r…  Czytaj dalej

DOBRY film: Gra o wszystko

Reżyserski debiut Alana Sorkina, człowieka słynącego ze scenariuszy, gdzie w minutę padają gigabajty informacji, należy uznać za udany. Sama historia nie wydaje się być na pierwszy rzut oka najciekawsza, ale dostajemy wciągającą opowieść o zdeterminowanej i inteligentnej kobiecie. A że Jessica Chastain gra rolę życia, to tym bardziej polecamy…

Czytaj dalej

DOBRY czy ZŁY?: Morderstwo w Orient Expressie

Kolejny raz okazuje się, że jesteśmy podzieleni. Współautor, po raz pierwszy miał do czynienia z Agathą Christie, więc mu się podobało — nic dziwnego, pomysł i intryga DOBRA. Współautorka wyszła z kina nie tyle niezadowolona, co znudzona. Dobrze zna książkowy oryginał, poprzednie adaptacje tego dzieła też może oglądać po kilka razy bez nudy. A to chyba nie jest tylko wina tego, że wiedziała, kto zabił? O naszych różnych opiniach o „Morderstwie w Orient Expressie” poniżej… Czytaj dalej

DOBRY film, który nas podzielił: Ostatni Jedi

Wszem i wobec głoszą, że „Ostatni Jedi” jest najbardziej kontrowersyjnym filmem z serii. Potwierdzamy: Współautorka z Lubym bawiła się wyśmienicie właściwie cały czas. Współautor zaś z drugą połówką wyszli mniej ekstatyczni (może dlatego, że wyżarto im słodycze?). Film jest oczywiście bardzo dobry, dla fanów — obowiązkowy. O subtelnej różnicy w naszym odbiorze poniżej, acz raczej bez spoilerów!

Czytaj dalej

DOBRY film z katastrofalną muzą: Thor Ragnarok

wikimedia.orgSeria z nordyckim bogiem piorunów trzyma poziom i zaryzykuję, że walczy o miano najlepszej produkcji filmowej ze świata Marvela. Na pewno jest w niej najwięcej zgrywy z całej tej superbohaterskiej pompy, dowcip leci raz po raz, nie brak filmowych smaczków i epickich efektów specjalnych. Tylko jak, na Odyna, można tak spaprać ścieżkę dźwiękową?

Czytaj dalej

Dwa filmy, które jak będą złe, to będę zły

Dzisiaj króciótko o dwóch filmach, na które bardzo czekam i bardzo chcę, żeby były dobre. Jeśli nie spełnią moich oczekiwań, to bezlitosna fala żali i krytyki wyleje się w następnych postach.

Czytaj dalej

DOBRY film: „Cipka”

Za: KFF

Za: KFF

„Cipka” była nam umknęła ze Współautorką, gdy dramatycznie próbowaliśmy zobaczyć w natłoku własnego życia jak najwięcej projekcji na zakończonym jakiś czas temu Krakowskim Festiwalu Filmowym (nasze recki są tu, tu i tru-tu-tu!). Animacja Renaty Gąsiorowskiej (nie mylić z Romą, aktorką!) o pięknym tytule nie zdobyła wprawdzie w mieście pod Wieliczką żadnego lauru, ale za to święci triumfy za granicą… Teraz już wiemy dlaczego!

Czytaj dalej

Dobry film w IMAX: Strażnicy Galaktyki II

www.projectcasting.com

Z dotychczasowych filmów Marvel Cinematic Universe (MCU) „Strażnicy Galaktyki”  byli chyba najciekawsi. Z różnorodnymi i pełnokrwistymi bohaterami, świetnym humorem niestroniącym od sarkazmu czy suchych żartów, wielokrotnie rozładowującym narastający patos oraz sprawnie poprowadzoną fabułą, w rytm hitów z lat 80. Fakt, że Drax czy Groot są mniej rozpoznawalnymi postaciami niż Kapitan Ameryka czy Iron Man, okazał się być zaskakującym atutem, w wyniku czego przygody bandy pod dowództwem Petera Quilla oglądało się o wiele lepiej niż napuszone delibaracje Avengersów. Sequel, który wszedł do polskich kin wczoraj (05.05.) jest — moim skromnym zdaniem — jeszcze lepszy.

Czytaj dalej