Dość DOBRY, acz ciut wtórny film: Zanim się rozstaniemy

Eee... To był tylko przypadek!

Eee… To był tylko przypadek!

Trochę się obawiałam tego filmu, choć chciałam go zobaczyć, głównie ze względu na Alice Eve, którą bardzo lubię od czasu Starter for 10. Mam mieszane uczucia co do Chrisa Evansa, który nie dość, że zagrał główną rolę, to jeszcze jest to jego reżyserski debiut. Tym razem w obu rolach spisał się dobrze, choć widać, że chciał pokazać swojego bohatera w jak najlepszym świetle… A Alice Eve, która najbanalniej zapowiadającą się rolę potrafi uratować i tym razem nie zawiodła.

Czytaj dalej

DOBRY film: Avengers – Czas Ultrona

Za: imageserver.moviepilot.com

Za: imageserver.moviepilot.com

Awendżersi, czyli samorządna kooperatywna superbohaterów świata Marvela, powraca! I to jak! Są wszędzie — na bilbordach, w sklepach z odzieżą, warzywniakach i McDonald’sie. Trochę przytłaczające. Ale nie ma się co dziwić. Obie części przygód Kapitana Ameryki (Chris Evans) i spółki wylądowały już w pierwszej dziesiątce najbardziej kasowych filmów W HISTORII KINA. „The Avengers” z 2012 r. z zarobionymi 1,5 mld dolarów jest na trzecim miejscu (za dwoma hitami Jamesa Camerona), a sequel (1,1 mld dolarów) — ósmym, ale dalej pnie się do góry. Obie produkcje kosztowały oczywiście pierońsko dużo (220 mln i 280 mln dolarów), zaangażowano crème de la crème hollywodzkich gwiazd, przyozdobiono wszystko topiącymi mózg efektami specjalnymi, krztyną komizmu i… BUM!

Czytaj dalej