DOBRE, inne Gwiezdne Wojny: Łotr 1

rogue-one-a-star-wars-story-felicity-jones-diego-luna.jpg

Robot-pudełko kontratakuje!

Gdy okazało się, że żartobliwe przewidywania Współautorki stały się faktem i disneyowski spin-off ze świata Gwiezdnych Wojen naprawdę  w Polsce nazywa się „Łotr 1” rozległy się śmichy, chichy i obawy (Ryba w sumie go lubi…). Zeszłoroczne „Przebudzenie Mocy” było o wiele bardziej wyczekiwanym tytułem, ze świetnym aktorstwem i postaciami, ale coś szwankowało na poziomie scenariusza, który był miksem IV i V epizodu (Współautorowi to przeszkadza… Współautorce nie :P). „Łotr” jest filmem dobrym, ładnie nawiązującym do całej sagi, z cudownymi krajobrazami i fantastycznym zakończeniem. Czy jest to jednak film DOBRY dla wszystkich tych, którzy nie reagowali ekstatycznie na fakt, że pilotami X-wingów, jest ta sama ekipa co prowadziła je w IV epizodzie, a rolę komandora Imperium Moffa Tarkina grał facet, który nie żyje od 22 lat?  Recenzja wspólna. Z małą kością niezgody.

[Drobniuśkie spoilery do Epizodów IV-VIII, co do Łotra nie wychodzimy poza to, co widać w zwiastunie]

Czytaj dalej