DOBRY film dla ośmiolatek: Czarownica

Źródło:  pop-verse-com

Źródło: pop-verse-com

Maleficent

USA, 2014

reż. Robert Stromberg, scen. Linda Woolverton, Charles Perrault

wyk. Angelina Jolie, Elle Fanning

— Widzieliście „Czarownicę”? — spytała siedząca za stołem B., głosem bardziej zmęczonym, niż przepitym. Choć impreza była już w stanie mocno zaawansowanym (mogło być chyba nawet po trzeciej w nocy, bo rozmowa miała miejsce chyba  jak szlag trafił stream meczu Holandia-Hiszpania) i z trudem dało się już znaleźć lód do drinków, to B. była zaskakująco trzeźwa. W przeciwieństwie do mnie — kolejne wysokie szklanki rumu z Colą trochę dawały się we znaki.

— Tak! Ale… — jako bloger filmowy poczułem się wywołany do tablicy.

— No! To tam najfajniesze było pokazanie tego, co jest świętą prawdą: na świecie nie ma prawdziwej miłości! — B. nie ukrywała goryczy w swoim głosie.

— Bullshit. — udało mi się skutecznie włączyć do rozmowy i sklecić parę sensownych zdań — Nie dość, że to co mówisz o miłości nie jest prawdą (<romantyk>), to cały film jest raczej pozbawioną większej treści apoteozą matczyno-lesbijskiej miłości… (<bloger>) — nieodparta chęć palnięcia czegoś cholernie głupiego zmieszana (nie wstrząśnięta) z pewną ilością nędznego rumu nie wróżyły niczego dobrego tej — jakby się wydawało — niewinnej pogawędce filmoznawczej. Na szczęście B. nie zwróciła uwagi na to, co powiedziałem i kontynowała wylewanie swoich gorzkich żali na to, że ciężko jest znaleźć w Iranie fajnego faceta.

Czytaj dalej

ZŁY film: Jack Ryan. Teoria Chaosu

Źródło: craveonline.com

Źródło: craveonline.com

Jack Ryan. Shadow Recruit

Rosja, USA, 2014

reż. Kenneth Branagh, scen. Adam Cozad, David Koepp

wyk. Chris Pine, Keira Knightley, Kevin Costner, Kenneth Branagh

Zaletą chodzenia do kina w Azji Południowo-Wschodniej jest to, że niektóre filmy pojawiają się tam/tutaj wcześniej niż w Europie. Jest też oczywiście kilka wad, ale o tym na koniec. Tym razem padło na thriller z kultową postacią z książek Toma Clancy’ego. Wiem, że  zmarły w październiku zeszłego roku Clancy był manufakturą powieści o szpiegach, podobno stał się swego czasu obiektem niewybrednych żartów informatyków bodajże z Australii, którzy stworzyli program generujący powieści w jego stylu, jednak pamiętajmy, że obok J. K. Rowling i Johna Grishama należy do trójki autorów, którym udało się w latach 90. sprzedać pierwsze wydanie swojej książki w nakładzie ponad 2 mln. No i napisał takie cuda jak „Suma wszystkich strachów” czy „Polowanie na czerwony październik”, za które z powodzeniem brał się przemysł filmowy. Wkrótce kalkulacje, na ile można zaufać weteranowi amerykańskiej prozy sensacyjnej wzięły w łeb, bo okazało się, że „Teoria chaosu” nie jest oparta na żadnej powieści. Chyba szkoda. Tym bardziej, że jeden ze współtowarzyszy seansu powiedział po filmie: „Jestem ciekaw, jaka jest ta książka, bo chyba nie jest tak zła jak film”.

Czytaj dalej

Dobry Film: Londyn. Współczesny Babilon.

Źródło: torrentbutler.com

Źródło: torrentbutler.com

„London. The Modern Babylon”

Wielka Brytania, 2012

reż. Julien Temple

wyk. Michael Gambon (narrator)

W Malezji trzeba uważać w kinie. Ostatnio pobiłem sam siebie kupując bilet w złym kinie, na złą godzinę i w złym dniu. Przynajmniej film był ten sam, co chciałem. Ale o tym pod koniec niniejszej recenzji. Pomny tego nieprzyjemnego i gorzkiego doświadczenia (jak to mówi mój dziadek – „przez takie rzeczy się przegrywa wojny”) goniąc na Festiwal Filmowy Unii Europejskiej już uważnie przeczytałem rozpiskę. Nawet utrafiłem w film, będący darmową projekcją! 

Festiwal, mający wpisywać się w agendę kulturalnej dyplomacji Europy, od początku wydawał się nieco podejrzany jeśli chodzi repertuar. Miałem bowiem wrażanie, że Brytyjczycy, Szwedzi czy Grecy mieli ostatnio naprawdę mocne produkcje, a wystawili — jak mi się wydawało — takie kino klasy B. Podobnie my, jeśli oczywiście odstawimy na bok złośliwości cisnące się na usta („a to my mamy jakieś kino klasy A?”), mogliśmy pokazać coś bardziej szałowego, niż (patrz: quiz poniżej). Niestety, tutaj wkraczamy na drażliwy politycznie problem kulturowych rozbieżności, zasadzający się na tym, że – według obiegowej opinii – jak nie będzie na ekranie rozpierduchy, to żaden Azjata nie pójdzie ci do kina. Kontrowersyjna teza. Tym ciekawiej zapowiadała się propozycja brytyjska, czyli dokument o London Town…

Czytaj dalej

Zły film: Stażyści

Zdjęcie: thetechpanda.com

Zdjęcie: thetechpanda.com

„The Internship”

USA, 2013

reż. Shawn Levy

scen. Vince Vaughn, Jared Stern

wyk. Owen Wilson, Vince Vaughn, Dylan O’Brian

Rozsiadłem się wygodnie w samolocie. Trochę mi zajęło znalezienie miejsca w tej ogromnej przestrzeni foteli, a następnie ogarnięcie się z własnym bagażem i milionem prezentów od linii lotniczej (poduszka, kocyk, wykałaczki, gazety), ale — szczęściem — w końcu się udało. Pierwszy raz w życiu leciałem chyba tak ekskluzywnymi liniami i to tak długo. Co więcej, lot z Belina do stolicy ZEA — Abu Dhabi — był jedynie etapem całej większej podróży do Azji Południowo-Wschodniej. Wiedząc, że taka eskapada trochę zajmuje, byłem uzbrojony w polską prasę, z którą miałem się wkrótce na długo pożegnać. Gdy ja zagłębiałem się w lekturę, ludzie dookoła roczpoczęli walkę z ekranem znajdującym się na opartu fotela naprzeciwko. Odpalono muzykę, seriale i filmy…

Większość ruszyła z „Kac Vegas III”, ktoś tam z jakimś romantycznym badziewiem, a ja, gdy zamknąłem ostatnią stronę gazety, odnalazłem idealny film na tę okazję, czyli lot na koniec świata by odbyć darmowy staż. Tak się składało, że tę produkcję wyśmiewającą generację stażystów chciałem oglądnąć już jakiś czas temu, a że nie wiedziałem, kiedy następnym razem pójdę do kina, z dumą wmontowałem swoje lansiarskie białe słuchawki i oddałem się filmowi…

Czytaj dalej