ZŁY film: Pewnego razu

201611552_3_img_fix_700x700

Hej, stanę na wirsycku//Bedę dyrektorem, bedę dyrektorem!

Współautor po raz kolejny udzielił mi reprymendy: dalej nie napisałam o filmie, na którym byliśmy już prawie tydzień temu. Rzeczywiście, miałam duże problemy z napisaniem tej recenzji — i to nie dlatego, że film był tak ZŁY, że Słoń nie chciał mi oddać pieniędzy za bilet (w końcu jednak udało mi się go doprowadzić do bankomatu i wydobyć dług). Dlatego, że był tak nudny, że na samą myśl muszę się położyć. Teraz jednak wypiłam bardzo dużo kawy i mocnej herbaty — może tym razem się uda.

Czytaj dalej

DOBRY film: Ostatnia Rodzina

14444727_902775886521415_1597814403553270892_o.jpg

W ostatnią środę rodzina Słoni i jedna Ryba spotkała się w kinie ARS na pokazie przedpremierowym „Ostatniej rodziny”, czyli „tego filmu o Beksińskich”, który zdobył główną nagrodę w Gdyni, a dzidiaj wchodzi do kin. Wiedzieliśmy, że nie czeka nas wesoły seans i choć chwilami się uśmiechaliśmy, to nie z klimatem filmu mamy problem…

Czytaj dalej

Dwa dobre (?) polskie filmy na jesień

ocdn-euWspółautor łapie nad morzem ostatnie promienie lata, ale w powietrzu czuć napięcie. Zbliżają się bardzo ciekawe wydarzenia (Gdyński Festiwal Filmowy, Festiwal Kamera Akcja w Łodzi), w kinach widzowie diametralnie różnią się w opiniach o „Smoleńsku”, a i jesień jak zwykle przynosi parę ciekawych premier. Ja czekam na dwa polskie filmy, które po zwiastunach prezentują się intrygująco…

Czytaj dalej

ZŁY film: Tłumacz

plakat-a3

Już kiedyś ubolewałam, że kino zbyt rzadko przedstawia przedstawicieli mojego zawodu. Kiedy dowiedziałam się, że powstaje polsko-włoski dreszczowiec  Tłumacz aż podskoczyłam z radości. Potem pojawiło się hasło reklamowe „Siła pożądania w obliczu gorzkiej prawdy”. Nie mogłam na to nie iść. Dziś Współautor dał się namówić. Rozsiedliśmy się w kinie, sami na sali kinowej (po 20 minutach od początku wszedł jeszcze jeden nieszczęśnik). Spodziewaliśmy się, że może być ŹLE, ale mieliśmy nadzieję, że coś, co w materiałach prasowych reklamuje się jako il thriller erotico będzie przynajmniej na swój sposób ciekawy. Niestety, ani to nie thriller, ani za bardzo erotico.

(Post zawiera minimalne spoilery)

Czytaj dalej

ZŁY film: Jason Bourne

teaser-trailer.com

Matt Damon nie wystąpił w czwartym filmie z cyklu o superagencie Jasonie Bourne. „Dziedzictwo Bourne’a” z 2012 r. było słabe i mocno naciągane, nie pomógł ani Edward Norton, ani Jeremy Renner (ok, wyzłośliwiam się trochę z Rennerem, bo bardziej mi on pasuje w rolach niefortunnych bohaterów niż sjerjoznych zabijaków…). Kiedy zatem okazało się, że Matt Damon wraca, pojawiła się nadzieja, wsparta obiecującym zwiastunem. Niestety, najnowsza produkcja inspirowana prozą Roberta Ludluma jest potrawą wyjątkowo ciężkostrawną, a plask dłoni opadającej na moje czoło po seansie, jaki wyjątkowo głośno rozszedł się po sali kinowej, niech będzie najlepszym świadectwem tego, co musiałem przeżyć… 

Czytaj dalej

Dobry film: The Journey

seedsc.theborneopost.com2Recenzja z kategorii „starocie”, z Malezji, choć de facto z Pragi. Tym gościnnym występem kończy się pewna epoka w historii tego bloga, ale o tym dopiero pod koniec niniejszego wpisu. Najpierw jednak Chloe, znajoma współautora z odległej Malezji, obecnie studiująca u naszych południowych sąsiadów, napisze, dlaczego „The Journey”, najlepszy malezyjski film 2014 r. urzeknie nie tylko Malaja Malezyjczyka.

Czytaj dalej

DOBRY film: Nienasyceni (A Bigger Splash)

 

video-a-bigger-splash-karaoke-superJumbo

Dawno mi się nie zdarzyło, żebym wyszła z kina tak zadowolona i oczaarowana. I to nie dlatego, że wreszcie mogłam wyjść, tylko dlatego, że zobaczyłam film pięknie nakręcony, zagrany, wyreżyserowany, cudownie zmontowany i ze świetną ścieżką dźwiękową, a jeszcze dane mi było dobrze się uśmiać.

Polski tytuł zamiast odsyłać do obrazu Hockneya przywołuje (przynajmniej piszącemu te słowa żarłokowi) na myśl tłuszcze. Co ciekawe, inny film scenarzysty Davida Kajganicha, „Town Creek” został na polski przetłumaczony „Nienasycony”. Przypadek?

 

Czytaj dalej

DOBRY film: Nice Guys. Równi goście.

NICEGUY-master768-v2

Kraków. Przełom wiosny i lata. Semestr się kończy, Festiwal Miłosza trwa, poezja unosi się wśród smogu. Czasem trzeba odpocząć:obejrzeć film, w którym bohaterowie się naparzają, łamią nawzajem kończyny i wielokrotnie spadają z dachu. 

Czytaj dalej

Dobry: Steve Jobs

 

www.gannett-cdn.comFilm Dannego Boyle’a doskonale ukazuje fenomen założyciela Appla, który w zeszłym roku był drugą na świecie firmą o największych dochodach. W opowiastce o Stevie Jobsie możemy odnaleźć świetnie zarysowany, fascynujący dylemat, czy nietzscheański nadczłowiek musi być aroganckim dupkiem. Genialny pomysł na strukturę filmu, cudowna gra aktorów oraz pełne dramaturgii  konflikty i dramaty dają nam wciągający i emocjonujący spektakl. Aż dziw, że polowałem na ten obraz od końca zeszłego lata

Czytaj dalej

High-Rise: film ŁADNY, ale czy DOBRY?

bf3445dcd021fcab087c04cf78532057

Z dużym opóźnieniem zabrałam się za High-Rise, a gdy już udało mi się go zobaczyć, długo zajęło zebranie mi myśli. Nie lubię oglądać adaptacji przed przeczytaniem oryginału (wiecie, ile książek dzięki temu przeczytałam?), ale dopiero wczoraj udało mi się zabrać za powieść Ballarda. To ciekawe, że film, który chwilami mnie strasznie nużył (nawet się chyba zdrzemnęłam podczas seansu…) i tak zachęcił mnie do lektury, choć tak naprawdę pchnął mnie do tego artykuł o problemach w ekranizowaniu Ballarda tuż po ogłoszeniu, że mają to kręcić. Nakręcone dzieło jednak wywołało u mnie pewną irytację – pomimo ciekawych rozwiązań, czegoś tam brakuje…

( poniżej minimalne spoilery co do pierwszej linijki powieści)

Czytaj dalej