DOBRY serial: Mr. Robot

Jako że lubimy tu i ówdzie popisać i tym razem nadarzyła się okazja. Współautor dzieli się swoimi przemyśleniami na temat drugiej odsłony najlepszego serialu zeszłego roku, czyli psycho-dystopii Mr. Robot. O tym, czy udało się utrzymać poziom i klimat z pierwszego sezonu, jak rozkładają się relacje między głównymi bohaterami oraz czy Chińczycy nas pobiją debatowaliśmy w ramach wielogłosu na DOBRYM portalu serialowym, czyli pulpozaur.pl. Miłej lektury!

Dobry festiwal? Kamera Akcja

aloys-post-kamera-akcja-2016-01-01

Źródło: Festiwal Kamera Akcja. Materiały prasowe.

Współautor powrócił do kraju, więc pora się trochę polansić na różnych eventach. Nie dostaliśmy ze Współautorką wejściówek na przedpremierę „Smoleńska” (źródła okołorządowe mówią, że film jest bombowy), ale wybierzemy się na łódzki festiwal krytyków filmowych Kamera Akcja (6-9 października). Sprawa wygląda interesująco, będą spotkania z gośćmi, polemiki, warsztaty, dyskusje (case-study zrecenzowanego przez Współautorkę „Kampera”, hehehe) i takie tam. Zaprezentowanych zostanie trochę filmów, ciekawie wygląda histeryczna historyczna fikcja  „Dzieciństwo Wodza” czy „hit Berlinale” mroczny „Aloys”. „Creative Contol” chyba odpuszczę, reklama „połączenie Apple’a z Antoninim” oraz „hipsterska techno tragedia” raczej odstraszają. Niemniej festiwal poświęcony sztuce krytyki filmowej zapowiada się — przynajmniej po zwiastunie — dobrze! 

Słoń

DOBRY dokument z Audiorivera: Raving Iran

www.deephouseamsterdam.com

„Audioriver”, jedna z najlepszych imprez techno i electro  w tym kraju, odbywa się jednak w dosyć zaskakującym miejscu, jakim jest urocze i nienajwiększe miasteczko Płock, a konkretnie – miejska plaża. Na parę dni raczej spokojne miejsce zalewa tłum fanów elektronicznych brzmień, i — jak we Władysławowie — są tu wszyscy: od dresów po hipsterów, a na ulicach Płocka niemal na każdym rogu natknąć się można na DJ-ów serwujących mniej lub bardziej tłuste bity. Oprócz licznych koncertów „Audioriver” ma ofertę dla spragnionych kinowych wrażeń. Padło na film, na który od jakiegoś czasu polowała koleżanka, absolwentka filologii irańskiej…

Czytaj dalej

Dobre filmy z Nowych Horyzontów

Festiwal we Wrocławiu już za nami. Współautor wrócił tamże po trzech latach, tym razem na jedynie trzy dni, ale to wystarczyło, by zobaczyć parę ciekawych produkcji. Fikcyjny zapis kulisów lądowania na Księżycu czy pierwszy film po baskijsku w historii nominowany przez krajową akademię do Oscara urzekły. Nieco więcej problemów jest z najnowszym dziełem rumuńskiego reżysera Adriana Sitaru. Wyselekcjonowane (mamy nadzieję — DOBRE) filmy z festiwalu tradycyjnie wejdą do dystrybucji, o nich napiszemy jak już będą w kinach, dlatego niniejsza relacja jest bardziej swobodną notką z wydarzenia, niż komplementarnym przewodnikiem…

Czytaj dalej

DOBRY film o przekładzie: Piękna zdrada

102798-264.jpg

Jak to ująć? Czy to po polsku angielsku?

Widzieliśmy wiele filmów o lekarzach, pisarzach, prawnikach, bohaterka co drugiej komedii romantycznej pracuje w galerii sztuki, w redakcji czy w jakiejś złowrogiej korporacji, z której uwolni ją podążanie za pasją i mężczyzną swego życia. Dotychczas brakowało mi natomiast filmu o tłumaczach, zwłaszcza pisemnych (praca tłumacza ustnego — choć niezwykle trudna i stresująca częściej pada ofiarą żartów z „wpadek” nieszczęśnika w kabinie). Teraz wreszcie mamy niezwykle ciekawy obraz pracy tłumacza, a właściwie tłumaczki, mistrzowsko zagranej przez Tildę Swinton, która najpierw musi się zmierzyć z dziełem, a potem z tłumaczonym autorem.

Czytaj dalej

Złe Filmy czyli Malinki 2016

Jako blogerzy czerpiący radość z pisania tak o DOBRYCH jak i ZŁYCH filmach chyba bardziej wyczekiwaliśmy radosnych nagród Złotych Malin, czyli wrednych odpowiedników Oscara, przyznawanych przez złośliwych krytyków filmowych za największe niewypały w branży filmowej. Bezapelacyjnym zwycięzcą zostało „50 Twarzy Grey’a”, gdzie — jak zauważyli złośliwi koledzy — oni sami dostawali od ojca w młodości więcej klapsów na raz, niż bohaterka adaptacji bestsellerowej softpornografii dla pań w trakcie sadomasochistycznych sesji ze swoim dominującym lubym.

Czytaj dalej

Socjalistyczny Zombie Mord czyli czeski wieczorek filmowy. Cz. I:”King Fury” i indyjska horror-komedia o zombie

Za: wtfbabe-files-wordpress-com

Za: wtfbabe-files-wordpress-com

Kiedy spotkałem V. okazało się, że na tej planecie jest więcej osób, które widziały takie zwyrodnialcze cuda kinematografii  jak japońską wersję człowieka z żelaza, czyli cyberpunkowy odlot „Tetsuo” z 1988 r. z jedną z najdziwniejszych scen seksu w historii kina (w końcu nieczęsto penis protagonisty zamienia się w dłuto wiertnicze), czy najkrwawszy film w historii kina, jakim jest  „Martwica Mózgu” Petera Jacksona (OK, to drugie jest bardziej mainstreamowe niż mi się wydawało;). Zorganizowanie wieczorku filmowego było kwestią czasu…

Czytaj dalej

Znowu oceniamy filmy po zwiastunie, czyli Współautorka wróży co nas czeka w 2016

2A8E891900000578-0-image-m-9_1436974125435

Nowy Rok! Po co myśleć o dość DOBRYM roku poprzednim, skoro czekają nas nowe filmy (nawet, jeśli z 2015). Jak co roku oceniamy co nas czeka w przyszłym roku po zwiastunach (lub nawet samych tytułach!). 

Styczeń:

Joy (8.01)

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=SN4MLMHET7w&w=560&h=315]

reż. i scen. David O Russel

wyk. Jennifer Lawrence, Bradley Cooper, Robert de Niro

O czym? [opis z Filmwebu]: Joy Mangano jest samotną matką z Long Island, która wynajduje mopa i staje się milionerką.

Werdykt: DOBRY

Dlaczego: Widzieliśmy już dwa filmy tego reżysera z praktycznie tą samą obsadą, Poradnik poztywnego myślenia, który był w sumie DOBRY oraz American Hustle, który Współautorowi się bardzo podobał, a mnie trochę znudził. Biedny de Niro zasługuje ostatnio na zagranie w DOBRYM filmie, tak samo jak nieszczęsny Cooper. Podejrzewam, że będzie to ciut pretensjonalny, lecz w sumie DOBRY film, idealny na zimowe wygrzewanie się w kinie.

Luty:

Brooklyn (19.02)

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=15syDwC000k&w=560&h=315]

reż. John Crowley, scen. Nick Hornby (powieść: Colm Tóibín)

wyk. Saoirse Ronan, Domhnall Gleeson, Emory Cohen

O czym? Lata pięćdziesiąte dwudziestego wieku. Eilis Lacey, młoda Irlandka, musi wybrać pomiędzy życiem w rodzinnej wiosce a życiem „na Brooklynie”. Ale tak naprawdę, to nie ma żadnego wyboru.

Werdykt: ZŁA adaptacja DOBREJ książki.

Dlaczego: Książka jest DOBRA, acz przygnębiająca, jak cholera. Jest to powieść o tęsknocie, smutku i braku kontroli nad własnym losem: Eilis tak naprawdę nie ma wyboru, o wszystkim w jej życiu decydują inni. Jak w końcu musi podjąć jakąś decyzje, to stoi przed dwoma równie trudnymi i tragicznymi w skutkach konsekwencjami decyzji, które podjęli inni. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak można dobrze zekranizować powieść, której siła i „dobroć” polega na życiu wewnętrznym bohaterki. Film wygląda, jak ckliwy melodramat nostalgizujący lata pięćdziesiąte, idealizujący „trójkąt” miłosny, „wybór” między dwoma burakami, który w książce stanowi wątek bardzo poboczny.

Czytaj dalej

Emma:O adaptacjach DOBREJ książki, cz. 1. (Festiwal Emmy)

emma-jane-austen.jpg

Rok 2015 to ważny rok dla fanów twórczości Jane Austen: parę dni temu obchodziliśmy 240. rocznicę jej urodzin, która pięknie zbiegła się z 200. rocznicą wydania „Emmy”. Z tej okazji Tarnina z bloga „Czytam to i owo…” zorganizowała blogowy festiwal, na który się wprosiłam za namową Hadyny (tej od Rozkmin). Tu znajdziecie wciąż aktualizowaną listę blogów i wpisów festiwalowych, a ja dziś powymądrzam się o adaptacjach tej powieści (na razie tych bardziej „klasycznych”, o modernizacjach przeczytacie tu w poniedziałek).

Po pierwsze, trzeba przyznać, że choć powieść czyta się wyśmienicie, jest ona strasznie trudna do przełożenia na język filmu czy telewizji. Dlaczego? Bo pod względem akcji, pozornie prawie nic się nie dzieje: ktośtam wychodzi za mąż, ktoś się nudzi, na kogoś się czeka, ktośtam przyjeżdża, ktoś coś knuje, ktoś się myli (raz po raz), ma być jakiś bal, potem jest odwołany, potem znowu jest, potem jest jakieś zamieszanie z piknikiem, najbardziej traumatycznym przeżyciem może wydawać się… upał?

Czytaj dalej

Najlepsze filmy 2015 r. wg. „Sight & Sound”

Redakcja miesięcznika Brytyjskiego Instytutu Filmowego „Sight & Sound” opublikowała miłą przeglądarkom listę najlepszych produkcji tego roku. Zaskakująco wysoko „Mad Max: Na drodze gniewu” oraz niezależny horror „Coś za mną chodzi”. Dalej animowany wstęp do psychologii rozwojowej czyli „W głowie się nie mieści”, szwedzki surreal „Przysiadł gołąb na gałęzi i rozmyśla o istnieniu” i nie wiedzieć czemu „Crimson Peak”. A poza tym masa niewątpliwie ciekawych produkcji, będących na pewno dobrą inspiracją dla poszukiwaczy ambitnego kina. Do nadrobienia na pewno „Inherent Vice” i „Amy”.

Słoń