45 lat: ŹLE przetłumaczony DOBRY film na podstawie DOBREGO opowiadania

45yearsfilm.com

45yearsfilm.com

Chciałyśmy iść na The Walk (głównie po to, by zobaczyć, jak Joseph Gordon-Levitt mówi z francuskim akcentem), jednak nie było blisko nas tanich seansów w odpowiadających nam porach. Wybrałyśmy się więc do ARSu na 45 lat, właściwie nie wiedząc o co tam chodzi, poza tym, że jest to o starszych ludziach. Zobaczyłyśmy DOBRY, melancholijny film, świetnie zagrany. Niby wiele się nie dzieje, ale po seansie jest o czym dyskutować. Jest wiele tajemnic, o których (prawie bezspoilerowo) poniżej. A wszystko zainspirowane prawdziwym zdarzeniem…

Czytaj dalej

Ledwo DOBRY film (ale czy oni kiedyś dobiegną?): „Więzień labiryntu: Próby Ognia”

Za: s3.foxfilm.com

Za: s3.foxfilm.com

Kolejny niezły film, ale pokazujący po raz n-ty, że albo jest coś nie tak z literaturą młodzieżową, albo z adaptacyjnymi umiejętnościami przemysłu filmowego. Druga część sagi o gimbazie zamkniętej w postapokaliptycznej przestrzeni, gdzie nikt nie wie o co chodzi, poza tym, że raz po raz trzeba brać nogi za pas, zawiera z cztery linijki scenariusza, przykrytego mniej lub bardziej porywającymi scenami akcji. Dostajemy nie najgorsze dzieło, jakim zachwycą się jedynie fani książki, odkrywając kolejne znane z kart opowieści wątki i bohaterów, ale reszta opuści kino raczej bez entuzjazmu. Choć jednocześnie nie ma co sobie rwać włosów z głowy.

Czytaj dalej

O słoniach, więc DOBRY, ale ostrożnie: Pieśń Słonia

Za: pmcvariety.files.wordpress.com

Za: pmcvariety.files.wordpress.com

BuzzFeed opublikował kiedyś artykuł o ministrze spraw zagranicznych Austrii, który w dniu nominacji liczył 25 lat. Radosne memy, ukazujące żółtodzioba w rozmowach ze światowymi przywódcami, zakończone były retorycznym pytaniem: „A ty co zrobiłeś ze swoim życiem?” Podobne wyrzuty sumienia mam, gdy śledzę karierę Xaviera Dolana — Kanadyjczyk w wieku 20 lat stał się sensacją festiwalu w Cannes za film „Zabiłem moją matkę”, by przed 25. urodzinami mieć na koncie pięć obrazów. Choć nie wiem, gdzie w swoim życiu popełniłem błąd (ok, jest parę tropów), to wiem że „Pieśń Słonia” nie jest najbardziej porywającym dramatem. Choć na usprawiedliwienie, tym razem ograniczył się do odegrania głównej roli, co wyszło mu znakomicie.

Czytaj dalej

Gościnnie: O internetowych adaptacjach Ani z Zielonego Wzgórza na Pulpozaurze

Za: Pulpozaur.pl/Karina Graj

Za: Pulpozaur.pl/Karina Graj

Dziś premiera drugiego sezonu Green Gables Fables, więc na Pulpozaurze razem z Kariną zachwycamy się tą i drugą internetową adaptacją jednej z naszych ulubionych serii klasyki dziecięco-młodzieżowej.Poczytacie o tym TU.

Rybka ze Smogowego Wzgórza

Wymarzone (DOBRE?) adaptacje brytyjskich powieści

“Cover Northanger” , Anna and Elana Balbusso | znalezione u mnie na dysku

“Cover Northanger” , Anna and Elana Balbusso | znalezione u mnie na dysku

Deszcz pada, robota i wszelaka uczelniana biurokracja nagli, dlatego nie ma nic milszego od ucieczki w strefę marzeń literacko-filmowych. Jeśli jesteście stałymi czytelnikami tego bloga to wiecie, że mimo nieodłącznego elementu frustracji uwielbiam oglądać DOBRE i ZŁE adaptacje literatury oraz, że bardzo lubię wyssywać z palca pomysły na filmy, które nie mają szans powstać

Poniżej znajdziecie bardzo ograniczoną listę książek, które powinny doczekać się pierwszej lub kolejnej adaptacji (filmowej lub — lepiej — serialowej). Tak się złożyło, że wszystkie pochodzą z Albionu. Mam w głowie parę potencjalnych adaptacji rodzimej prozy, ale to musi poczekać na osobny post. (Brak spoilerów, poza drobnymi do Jane Eyre, ale to chyba jest ogólnie znane).

Czytaj dalej

DOBRY film: System

Za:cdn.hitfix.com

Za:cdn.hitfix.com

Ostatnio Współautorka pisała o irańskim filmie zrobionym przez Amerykanów, to i teraz utrzymujemy się w multikulturowej i konfundującej konwencji — (anty)rosyjski obraz, nakręcony też przez Jankesów, na podstawie brytyjskiego bestsellera. Co od razu godne odnotowania: „System” osadzony jest w paskudnych latach 50. w ZSRR. Ku mojej radości, z duża dozą realizmu oddano realia tamtych czasów, a wartka i emocjonująca akcja, pozwalają wybaczyć radosne próby nadania wszystkiemu większej autentyczności, za pomocą ryzykownego manewru by Tom Hardy i Gary Oldman mówili z silnym akcentem wschodnioeuropejskim.

Czytaj dalej

Dobry, choć bliski teatrowi telewizji film: Dyplomacja

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Film jest srogim zaskoczeniem dla tych, którzy spodziewają się krwi, jatki i wojennej zawieruchy. W końcu podstawą jest dramat rozpisany właściwie jako dialog dwóch bohaterów, a jak mówi sam jeden z bohaterów „Jestem dyplomatą, a nie żołnierzem”. Fakt, są sceny walki, ale wojna jest raczej w tle, gdzieś na zewnątrz pokoju, w jakim toczy się akcja. Choć adaptacja sztuki Cyrila Gely koncentruje się właśnie na bardzo długiej rozmowie, jaką miał odbyć ówczesny poseł szwedzki (dzisiaj powiedzielibyśmy ambasador) z generał-gubernatorem Paryża w sierpniu 1944 r., gdy do stolicy Francji zbliżali się już alianci, wszyscy i tak znamy finał, a miejscami mamy poczucie, że oglądamy teatr telewizji, to jest to dobre kino, z cholernie interesującą historią w tle.

Czytaj dalej

DOBRY film: Dark Places

Za: lovelace-media.imgix.net

Za: lovelace-media.imgix.net

Na planie tego francuskiego thrillera spotykają się, po raz kolejny po „Mad Max: Na drodze gniewu” Charlize Theron i Nicholas Hoult. Tym razem nie gonią za króliczkiem po bezdrożach postapokaliptycznej petroanarchii, ale wspólnie zabierają się za rozwiązywanie zagadki tajemniczego morderstwa sprzed lat. Choć nie jest to wyjątkowo porywający spektakl, a finał nie należy do najmocniejszych, jest to kino przyzwoite, z interesującą fabułą, ciekawymi bohaterami i mocnym ładunkiem emocjonalnym. Czytelnicy mający za sobą lekturę „Mrocznego zakątku” Gillian Flynn mogą poczuć się trochę zawiedzeni, ale dla reszty jest to dobra opcja na piątkowy wieczór.

Czytaj dalej

DOBRY początek adaptacji DOBREJ książki (Jonathan Strange i Pan Norrell)

BBC

BBC

Dawno nie wyczekiwałam jakiejś adaptacji tak niecierpliwie! BBC wreszcie wypuściło pierwszy odcinek jednej z moich „nowoulubionych” książek, czyli Jonathan Strange & Mr. Norrell Susanny Clarke. Książka (i, jak się okazuje, adaptacja) wydaje się być  stworzona całkowicie pode mnie. Jak goszczący czasem u nas Artur powiedział polecając mi ją: „taka Jane Austen plus Dickens z magią”. Rzeczywiście. Pisana aż dziesięć lat to pastisz dziewiętnastowiecznych powieścideł połączony z celtyckimi i staroangielskimi mitami o czarach i złośliwych stworzeniach z domieszką angielskiego romantyzmu (i, jak zauważyła Pirjo, wyraźnymi wpływami Gaimana). Adaptacja na razie zapowiada się wyśmienicie — bohaterowie wyglądająi zachowują się jakby wyleźli z kart książki, a zabawno-magiczno-romantyczny duch książki jest wyczówalny i w nowym medium.

Więcej zachwytów (i ociupinę krytyki) możecie poczytać w pulpozaurowym Wielogłosie w którym ja, Artur i Pirjo ekscytujemy się adaptacją naszej wspólnie ukochanej książki.

Rybka

Dobry film: Snajper

Za: www.thekcpost.com

Za: www.thekcpost.com

W grudniu 2006 r. przeprowadzono wśród Kalifornijczyków w wieku 16-22 sondaż, w którym zadano im proste i niewinne pytanie: „Jak myślisz, co będziesz robić za 10 lat od chwili obecnej”. Odpowiedzi były dosyć standardowe i mało zaskakujące: większość będzie pracować, 12 proc. będzie studiować, tyle samo mieć rodziny. Kwestionariusz miał charakter otwarty, można było wpisać cokolwiek. Tym bardziej zastanawia, że jeden procent wpisało, że chce być… snajperem. Nie, nie że chce być w wojsku, pojechać do Iraku czy coś. Po prostu — co setny młody Kalifornijczyk w 2016 r. chciałby być snajperem. Przy założeniu, że populacja w tej kohorcie wiekowej liczy ok. 2,8 mln ludzi, daje nam to siłę, która w trymiga odbiła by Krym i Dabalcewo. Ostatni film Clinta Eastwooda, który zgarnął sześć nominacji (w tym Najlepsza Rola Męska dla Bradleya Coopera) chyba dobrze tłumaczy fenomen tego zawodu wśród młodych Amerykanów z Zachodniego Wybrzeża. Choć powstał o co najmniej parę lat za późno.

Czytaj dalej