Świetny film: Avengers: Wojna bez granic (a recka bez spoilerów)

Oklaski na sali w trakcie seansu i niemal mistyczna cisza po ostatniej scenie. Zawrotne 29 milionów dolarów zarobionych tylko w Stanach w dniu otwarcia i krytycy, nieumiejący zrecenzować tego filmu bez spoilerów. Fakt — gdy po raz pierwszy zobaczyłem zwiastun nowych przygód Kapitana Ameryki i spółki, trochę kręciłem nosem. Znowu wielcy i potężni mieli walczyć z kolejnym szwarccharakterem, by go pokonać, po epickiej bitwie. Są Strażnicy Galaktyki (bardzo dobra zarówno pierwsza jak i druga część!), Thor (dobra druga i trzecia część), Czarna Pantera i cała gwardia awendżersowa, ale czy jest to coś nowego i odkrywczego? Cóż — TAK. Kino totalne. Bez spoilerów o epicko DOBRYM filmie.

Czytaj dalej

Zły jak „Botoks”? „Twarz”

„O niebo lepszy od tej Cichej Nocy” — skomentowali siedzący za nami emeryci, gdy seans dobiegł końca. Wywołało to mój śmiech, a gdy wyjaśniłem bileterowi, że chodzi o moją zgoła odmienną opinię, przyznał mi rację. „To są dwa różne światy”. „Gorszy niż Botoks„, jak to ujęła Towarzyszka seansu, to może zbyt dużo powiedziane, ale nie bójmy się powiedzieć, że „Twarz” to film zły i nudny. Już wyjaśniamy i zapraszamy do dyskusji…

Czytaj dalej

Zły Film: Maria Magdalena

Po modlitwie do Bożego Miłosierdzia, jaką odmawiano akurat, gdy z rodziną poszliśmy święcić m. in. asyryjskie symbole płodności (czekoladowego królika i jajca na twardo) oraz udziale w finale festiwalu Misteria Paschalia (POLECAM!), poszedłem za ciosem. I tak z Rodzicielem trafiłem na seans „Marii Magdaleny”. Finał tego wielkanocnego tryptyku wynudził niemożebnie, stając się wierną ilustracją historii Marii Magdaleny. Najzgrabniej ujął to jednak pewien kinoman…

Czytaj dalej

Dobra winna przyjemność: Pitbull. Ostatni Pies

Niestety, „guilty pleasure” ma na Wikipedii jedynie tłumaczenie na serbskochorwacki, więc wybaczcie nieporadność tłumaczeniową w tytule. Trzecia filmowa odsłona przygód „Despero” nie ma wszystkiego tego, czego nienawidzimy w filmach Vegi i chyba dlatego ląduje w kategorii dobry. Ja potraktowałem seans w kategorii sadomasochistycznego żartu primaaprilisowego. I nawet nie płakałem…

Czytaj dalej

DOBRY film: Czas Mroku

Niewiele brakowało, a Gary Oldman odrzuciłby propozycję zagrania Winstona Chruchilla. Tymczasem to dzięki głównej roli w „Czasie Mroku” jest nominowany do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowanego. Na tej samej ceremonii będzie była żona Oldmana, nominowana za występ w „Nić widmo”, gdzie asystowała Danielowi Day-Lewisowi, również walczącego o nagrodę dla najlepszego aktora. Ambaras oscarowy jest prawie tak duży, jak w Wielkiej Brytanii wiosną 1940 r…  Czytaj dalej

Dobry horror z Islandii: Pamiętam cię

Zaczynający się 2 marca w warszawskim kinie Luna festiwal FEST MAKABRA przeszedł od zeszłego roku ciekawą ewolucję. Poprzednio dostaliśmy perełki kina grozy z obu stron estetycznej barykady. Świetny koreański „Zombie Express” balansowany był uroczymi szmirami jak „Atak krwiożerczych donutów” czy „American Burger”. Tym razem organizatorzy jakby byli bardziej ostrożni, co chyba nie skończyło się najlepiej. Z tegorocznej selekcji polecamy jednak nordycki „Pamiętam cię” (Ég man þig).

Czytaj dalej

Dobry film: Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Zderzenie prawnego imposybilizmu z uporem pokrzywdzonego obywatela. Szalone poszukiwanie zemsty, czy płynące ze słusznego oburzenia na opieszałość policji zdecydowane działanie? Jak w zeszłorocznym „Manchester by the Sea” trauma po tragedii jest żywa, ale w Ebbing więcej mamy nienawiści i gniewu, która dotyka wszystkich. A centrum całego ambarasu jest tyleż francowata, co zabawna Mildred Hayes…

Czytaj dalej

DOBRY film: The Square

Zanim przystąpimy do zachłyśnięcia się amerykańskimi produkcjami w ilościach hurtowych, zacznijmy od najbardziej kolonialnej kategorii, jaką jest najlepszy film nieanglojęzyczny. Szwedzki „The Square” w rankingach ściga się z chilijską „Fantastyczną Kobietą”, ale nawet abstrahując od oscarowej gorączki i Złotej Palmy w Cannes, jest to dobre, wrednie zabawne i inteligentne kino z ojczyzny politycznej poprawności…

Czytaj dalej

Dobra polska komedia romantyczna: Podatek od Miłości

On bajeruje jej rodziców, ona żałuje, że go wzięła.Choć zwiastun wydaje się wiele zdradzać z tej miłosno-podatkowej intrygi, to nie ma co płakać nad zjedzonym w nadmiarze pączkiem. Dostajemy fajny, polski film na Walentynki. Gubimy się trochę w zawiłościach prawa gospodarczego, ale wyczuwalna chemia między głównymi bohaterami, odpowiednio dozowany humor i zaskoczenia przeplatające się z koniecznymi wymogami gatunku powodują, że w Środę Popielcową nie powinniście zaprzątać sobie głowy brakiem biletów na ostatnią odsłonę ero-przygód pana Greya. To jest dobra polska komedia romantyczna!

Czytaj dalej

DOBRY film: Gra o wszystko

Reżyserski debiut Alana Sorkina, człowieka słynącego ze scenariuszy, gdzie w minutę padają gigabajty informacji, należy uznać za udany. Sama historia nie wydaje się być na pierwszy rzut oka najciekawsza, ale dostajemy wciągającą opowieść o zdeterminowanej i inteligentnej kobiecie. A że Jessica Chastain gra rolę życia, to tym bardziej polecamy…

Czytaj dalej