Noworoczne prognozy, czyli znowu oceniamy filmy po zwiastunach (wróży Współautorka)

źródło: youtube

źródło: youtube

Rok temu zamiast podsumowań starego roku postanowiliśmy powróżyć co do „dobroci” filmów mających wyjść w 2014 roku wyłącznie po zwiastunach i obsadzie (tu znajdziecie moje zeszłoroczne przewidywania, a wersję Współautora tu). Trochę się sprawdziło, trochę nie. Z moich prognoz nie wszystko udało mi się zobaczyć, niektóre mnie zachwyciły (Grand Budapest Hotel), niektóre były w sumie DOBRE lub nie całkiem ZŁE, ale mnie trochę zawiodły (Ona, czy przede wszystkim Sierpień w hrabstwie Osage), niektóre były tak ZŁE, że niedokończyłam oglądać i nie mogłam zmusić się do opisania tego prognostycznego fiaska (Monuments Men! ZŁE i NUDNE mimo świetnej obsady).

Rok 2015 zapowiada się ciekawie, choć nie wiem, czy DOBRZE. Poniżej znajdziecie listę filmów, na które albo czekam, albo na które już wiem, że boję się iść. Tym razem postanowiłam powybierać i pooceniać (o ile to możliwe) według kolejności premier. Ocenyw oparciu o zwiastun i intuicję.  Zobaczmy, co nas czeka.

Czytaj dalej

DOBRY film: Wolny Strzelec

Z trzech filmów z Jakem Gyllenhaalem, jakie miałem przyjemność oglądać w tym roku (obok niniejszego obrazu pisałem o przekombinowanym „Wrogu” oraz DOBRYM „Labiryncie”), ten jest zdecydowanie najciekawszy. I kto wie, czy rola psychopatycznego freelancera nie jest najlepszą rolą w życiu 34-letniego aktora. Gyllenhaal, jako tytułowy wolny strzelec, wreszcie ma szansę by pokazać co umie, kreując złożoną postać — koniec końców: demonicznego — bohatera. Przekonujące, dające do myślenia, zapadające w pamięć i niepokojące kino z wyrazistymi postaciami, przesłaniem i mocnym finałem.

Czytaj dalej

My idziemy w gości, a wilki w las. Wataha

Za: hbo.pl

Za: hbo.pl

A Wam jak się podobał serial „Wataha”? Swoimi wrażeniami z pierwszego (ostatniego?!) sezonu wielkiej nadziei, jaką była kryminalna opowieść o polskich pogranicznikach zrealizowana przez HBO dzielę się na pulpozaur.pl.

„Dajcie mi punkt podparcia, a poruszę ziemię” – miał powiedzieć Archimedes. „Dajcie nam kasę i możliwości, damy wam dobry serial” – zdawali się mówić twórcy polskich seriali. Przyszło HBO, dało co trzeba i w efekcie wyszła Wataha. Serial, obok którego chyba ciężko przejść obojętnie. Chociaż po zobaczeniu pierwszej serii wiemy, że źródła problemów polskich seriali należy szukać nie w braku możliwości finansowych, ale w głowach samych twórców, to mam wrażenie, że – jak mówią politycy po przegranych z kretesem wyborach – jest na czym budować… c.d.

Dwie DOBRE francuskie „kolorowe” komedie: „Za jakie grzechy, dobry Boże?” i „Podróż na sto stóp”

Dwie komedie francuskie, z przymrużeniem oka zajmujące się problemem tarć między kulturami, przy czym w obu z Innymi przychodzi zmierzyć się francuskiej arystokracji: restauratorce prowadzącej lokal z gwiazdką Michelina oraz bogatemu małżeństwu. W obu znaczące role odgrywają też upierdliwi seniorzy. I o ile „Podróż na sto stóp” polecam z czystym sumieniem, to „Za jakie grzechy, dobry Boże?” sprawiło mi dużo radości, jednak chyba bardziej z powodów radosnego towarzystwa w kinie i paru wątków, które najpewniej nie są śmieszne dla statystycznego widza (tak, to z koleżanką E. rozpływałem się w zauroczeniu w trakcie scen z topiącymi najzatwardzialsze ludzkie serca chińskimi bliźniaczkami).

Czytaj dalej

DOBRY dokument: Szukając Vivian Maier

Fot. Vivian Maier

Fot. Vivian Maier

Finding Vivian Maier

USA 2013

reż. John Maloof, Charlie Siskel

Fot. Vivian Maier

Fot. Vivian Maier

W 2009 roku John Maloof zupełnie przypadkiem kupił na aukcji pudło pełne negatywów po jakiejś niedawno zmarłej staruszce. Rzucił pudło do szafy. Po jakimś czasie zeskanował jeden negatyw, żeby zobaczyć czy to jest czegoś warte, a tam … same decydujące momenty. I się zaczęło.

Czytaj dalej

Znowu w gości! O DOBRYCH adaptacjach Szekpira … na Youtubie!

inline-william-shakespeare-app-ipad

Ci, którzy przegapili tegoroczny Serialkon (lub przynajmniej moją na nim prelekcję), mogą przeczytać streszczenie moich wypocin tamże o internetowych adaptacjach życia i twórczości Szekspira.  Oczywiście, na Pulpozaurze, o tu.

R.

ZŁA cenzura: Gościnnie dla 16mm

Za: www.loyarburok.com

Za: www.loyarburok.com

W Malezji, podobnie jak w Hongkongu czy Australii, cenzura jest instytucją rządową (state-based), a nie zorganizowaną w ramach branżowych instytucji, jak w USA czy Wielkiej Brytanii (industry-based). Jednak w przeciwieństwie do tych krajów, Malezja nie może pochwalić się produkcjami, które zyskały międzynarodowy rozgłos i uznanie krytyków. Wynika to z dużej pieczołowitości instytucji cenzury filmowej, jaka wpisuje się w cały system ograniczenia wolności słowa w Malezji. To dzięki niemu kraj wylądował w 2014 roku na zaszczytnym sto czterdziestym siódmym miejscu w rankingu wolności prasy (World Press Index)… c.d.

Dając upust swoim zainteresowaniom politologicznym i filmowym na raz, napisałem gościnnie dla znanego i lubianego żurnalu studentów-filmoznawców „16 milimetrów” to i owo o tym, dlaczego w Malezji nie mieliśmy do czynienia z „nową falą”. O DOBRYCH festiwalach filmowych w duchu „Do It Yourself”, zmuszonym do emigracji Tsai Ming-liangu i tym, dlaczego kinomanom jednak dane było w kinach zobaczyć „Zack i Miri kręcą porno” możecie przeczytać tutaj.

P.S. „16 milimetrów” jest poważnym żurnalem, dlatego wycięto moje humorystyczne zakończenie, w którym wspominałem wizytę w Urzędzie Cenzorskim, gdzie po daremnej próbie wyjaśnienia, że „damska nagość jest dziełem Boga”, w drodze do windy minąłem m. in. plakat z filmu „Noe. Wybrany przez Boga”. Niedopuszczonego do dystrybucji.

Dobry rok, czyli DOBRY film ze ZŁYM przesłaniem

Provencal villa,Chateau La Canorgue,villa in Good Year movie (12)

Fot. roomsbloom.blogspot.com | Słońce, ogród, basen, hamak… tego chcę na Gwiazdkę (obędę się bez Russella Crowe)

A Good Year

USA/Wielka Brytania 2006

reż. Ridley Scott, scen. Mark Klein (na post. powieści Petera Mayle’a)

wyk. Russell Crowe, Marion Cotilard,Tom Hollander, Albert Finnay

Zima trwa, święta w sklepach, dzieci demolujące domy i znęcające się nad biednymi nieudacznikami na ekranach. W zimne dni człowiek (a przynajmniej pisząca te słowa ryba) potrzebuje trochę eskapizmu i ucieczki od krasnali przebranych na czerwono. Potrzeba słońca, wina, jedzenia, willi z basenem i przyczepiających się jazzowych kawałków. To wszystko znajdziecie w filmie Dobry rok.

Znam ten film dobrze, ponieważ jeden z domowników dość często go sobie puszcza. Jest to jeden z tych filmów, w których właściwie nic się nie dzieje, ale i tak ogląda się miło. Jest to zbiór pięknych ujęć, świetnie dobranej, choć chwilami lekko kiczowatej, muzyki, uroczych i śmiesznych scen, pięknej Prowansji. Jest przewidywalny, a wątek miłosny jest dość zbędny, ale to w ogóle nie przeszkadza. Dobry rok ma też okropne przesłanie, w sam raz na święta: możesz być wstręty, niewdzięczny wobec starszych, opryskliwy i niedobry, możesz ganiać za mamoną i niszczyć kariery rywali, i tak dostaniesz piękny dom z winnicą w Prowansji, gdzie znajdziesz szczęście, radość, znośną rodzinę, miłość i przyjaźń.  

Czytaj dalej

Dwa DOBRE pożegnania: „Bardzo poszukiwany człowiek” i „Brudny szmal”

Za: www.gambitmag.com

Za: www.gambitmag.com

Dwa godne polecenia, zrobione w bardzo podobnym, niespiesznym klimacie filmy. Żmudna szpiegowska intryga z polowaniem na snującego się po Berlinie azylanta podejrzewanego o terroryzm oraz namolny właściciel pewnego pitbulla, nie dający spokoju średniorozgarniętemu barmanowi z nowojorskich suburbii. Oba obrazy są adaptacjami: „Bardzo poszukiwanego człowieka” autorstwa mistrza szpiegowskiej powieści, Johna le Carré (który miał przyjemność bycia tłumaczonym przez ojca Współautorki!), oraz noweli „Gdzie jesteś, Amando”. W obu w niezbyt pozytywnych rolach pojawiają się mieszkańcy Czeczenii. Łączy je coś jeszcze — oba filmy są ostatnimi obrazami dwóch aktorów, którzy z pewnością za wcześnie opuścili ten świat. A w swoich ostatnich kreacjach udowadniają, że byli jednymi z najzdolniejszych aktorów swojego pokolenia.

Czytaj dalej

ZŁY film: Igrzyska śmierci. Kosogłos. Część I

Za: hdwallpapers.in

Za: hdwallpapers.in

The Hunger Games: Mockingjay Part 1

USA, 2014

reż. Francis Lawrence, scen. Danny Strong, Peter Craig

wyk. Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Philip Seymour Hoffman

Znalazłem w Internecie recenzję, która — jak mi się wydawało — w sumie dosyć trafnie podsumowuje najnowszą część „Igrzysk Śmierci”. Przypomnijmy, „Kosogłos” jest pierwszą częścią trzeciej części trylogii opartej na bestsellerowej powieści dla młodzieży autorstwa Suzanne Collins. Na portalu foch.pl możemy przeczytać m. in. tak (podkreślenia moje):

Znowu premiera, z okazji której cały świat wstrzymał oddech? Co tym razem? Ach, kolejna część „Igrzysk śmierci”. Która to już, piętnasta? I co za tłumaczenie, przecież wszyscy wiedzą, że oryginał nazywa się „Igrzyska Głodu”, nie można było tak zostawić? I kto by tam sięgał po książkę, przecież została już prawie całkowicie zekranizowana!

Czytaj dalej